Pressroom

2004-05-27
Graal wybrał GPW
Firma z Wejherowa potrzebuje środków na przejęcia mniejszych podmiotów z branży rybnej.
Przetwórnia rybna Graal chce stworzyć silną grupę związaną z przetwórstwem rybnym. Kapitału na rozwój spółka z Wejherowa poszuka na rynku kapitałowym.
- Jesteśmy obecnie na etapie przygotowywania prospektu. Myślę, że ofertę publiczną przeprowadzimy jesienią - mówi Bogusław Kowalski, założyciel, prezes i główny akcjonariusz Graala.
Akcje na pniu
Zainteresowanie branżą rybną wśród inwestorów finansowych jest spore. Graal jeszcze przed wejściem na giełdę przeprowadził niedużą próbną emisję. Akcje warte 5,5 mln zł rozeszły się bez problemu. Na rynku publicznym firma z Wejherowa planuje zebrać 25-30 mln zł.
- Te pieniądze są nam potrzebne głównie na przejęcia mniejszych przedsiębiorstw z branży rybnej. Kilka projektów jest już mocno zaawansowanych - tłumaczy Adam Guz, doradca prezesa i członek rady nadzorczej Graala.
W pierwszej kolejności przejęcia będą nakierowane na rozwój produkcji konserw rybnych, co jest obecnie główną specjalizacją Graala. Spółka wykreowała takie marki jak Graal, Brunswick czy Black Rose. Powstał też plan utworzenia joint venture z inwestorem hiszpańskim w celu budowy nowego zakładu produkcyjnego. W przyszłości możliwe są też akwizycje w nowych dla spółki segmentach rynku, na przykład w ryby mrożone.
Zdrowa konkurencja
Graal będzie drugim przedstawicielem branży rybnej na warszawskim parkiecie po Wilbo z Władysławowa. Spółki mają podobny potencjał w zakresie produkcji konserw, z lekką przewagą po stronie Graala. Wilbo działa jednak także w segmencie ryb mrożonych i owoców morza, dlatego w ubiegłym roku miało blisko 200 mln zł przychodów, podczas gdy Graal -130 mln zł.
- Wilbo to nasza bezpośrednia konkurencja, którą szanujemy. O współpracy na razie nie rozmawialiśmy, ale w biznesie nigdy nie mówi się nigdy - dodaje Adam Guz.
Puls Biznesu